W zakamarkach mojej Duszy -
Kinga (l.22), Kraków

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
12.06.2017


Aparat: NIKON CORPORATION
Model: NIKON D3000
Przysłona: f/5.0
Ogniskowa: 42.0mm
Naświetlanie: 10/250
ISO: 1250

12.06.2017
2017.06.12 18:42

Album: fruits/ vegetables
Kategoria : przyroda

Przyszłam spóźniona na zajęcia, ale nie miałam wyjścia. Musiałam dostarczyć dokumentację oraz płytkę do antyplagiatu. Bardzo się ucieszyłam, kiedy okazało się, że mam ledwo ponad procent przy jednym punkcie, bo prawdę powiedziawszy, nie mam pojęcia, na czym polega ta procedura sprawdzania. Także, mały sukces!

W każdym razie, dotarłam spóźniona na zajęcia, w salce osoby z grupy w ramach zajęć z superwizji, dzieliły się swoimi przemyśleniami związanymi z tym, na jakim etapie życia jesteśmy, co dały nam te studia, z czym opuszczamy studenckie mury. Kiedy zbliżała się do mnie kolej, nie wiedziałam, co powiedzieć, ale otworzyłam się i od serca wybąknęłam kilka zdań. Co mnie najbardziej zaskoczyło, zdanie, które wyszło z moich ust. Nauczyłam się stresować tym, co jest naprawdę stresujące, a resztę rzeczy, sytuacji z życia jestem w stanie opanować. Jasna sprawa, czasem tutaj Wam panikuję, pytam Was chociażby o to, jak wygląda wesele, jak mam się ubrać i zachować.. Ale wiecie co? Pierwszy raz powiedziałam coś, w co naprawdę uwierzyłam. Chyba tego potrzebowałam. Przekonwertować myśl w konkretne słowa..

Dlaczego o tym właśnie mówię? Ponieważ wierzcie albo nie, ale byłam na swoim pierwszym weselu w życiu, a ja nie stresowałam się. Sama byłam zdziwiona tym. Na pewno towarzyszyła mi ogromna ciekawość, po prostu, postanowiłam pozostać w pełni sobą, nikogo nie udając i to mi się bardzo opłaciło. Zdjęłam zbroję zdystansowanej, poważnej, może nudnej i sztywno odbieranej osoby, którą najczęściej przyjmuję na siebie, kiedy jestem w nieznanym mi towarzystwie. Obawiałam się jednej szczególnej rzeczy, tańca z przyszłym teściem, ale wiecie co? Machnęłam na to ręką. Nie spodziewałam się, że jednak do mnie podejście i poprosi. Nie mogłam odmówić, nawet nie chciałam. Myślcie, mówcie co chcecie, ale jestem z siebie dumna! Jakkolwiek śmiesznie by to nie zabrzmiało, nie bez powodu mój publiczny blog (który obecnie nieco kuleje; zaniedbałam go) nazywa się working on my own-progress. Bo widzę, co jest we mnie nie tak i zmieniam się na lepsze, staram się, podejmuję konkretne kroki, bo chcę, dobrowolnie, tak po prostu, sama od siebie!

Podsumowując, bawiłam się prawie fantastycznie! Niemniej, nie bałam się wyjść, pokazać i powygłupiać na parkiecie, tym bardziej, że doskonale wiem o tym, że nie potrafię tańczyć. Machnęłam ręką. Zaszalałam. Nie żałuję! I pewna sytuacja pokazała mi, że opłaca się być sobą, ponieważ dzięki temu w moim odczuciu poczułam się częścią rodziny mojego Ukochanego, czego bardzo pragnęłam, co prawda, może nie w takich okolicznościach, niemniej, teraz wiem, aby nie planować, tylko dać ponieść się chwili. Niech dzieje się co chce, a będzie mi dane! Tak właśnie było. 

Wierzę, że następnym razem jak nic podbiję parkiet!

PS: Drugą ważną wiadomością jest to, że z powodzeniem udało mi się wydrukować dwa egzemplarze pracy. Jedna ma 96 stron :D

PS2: Jutro przede mną ostatni egzamin. I pozostaje tylko obrona!

Oceń i poleć wpis:

 
12
Zamknij

Zaloguj się, aby ocenić ten wpis.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby dodać to zdjęcie do ulubionych.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby zaproponować to zdjęcie do wyróżnienia.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Więcej  

Poleć

Poleć to zdjęcie znajomym

12.06.2017 :: Przyszłam spóźniona na za<br />jęcia, ale nie miałam wyj<br />ścia. Musiałam dostarczyć<br /> dokumentację or

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

Anuluj

 

Link do wpisu
Poleć na forum
Wyślij e-mailem Dodaj do Facebook Dodaj do Google plus Dodaj do Pinterest Dodaj do twitter wykop
Zamknij
Google
 
0
Facebook
 
0

Twój komentarz:

Skomentuj
Starsze komentarze

Galeria autora

26.07.2017
21 godzin temu
25.07.2017
2 dni temu
21.07.2017
6 dni temu
18.07.2017
9 dni temu
17.07.2017
10 dni temu
16.07.2017
11 dni temu
wszystkie

Ulubione blogi

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
rozwiń ▼